Uwielbiam jego fantasmagoryczne fotografie. JAN SAUDEK, Czeski artysta (rocznik 1935) nieprzerwanie fotografuje od 1963 roku, na tle odrapanej ściany piwnicy pozują mu kobiety. Ich ciała zniekształcił czas. Choć prace ocierają się o turpizm, bywają wulgarne, to czai się w nich magiczne piękno.
W jednym z WYWIADÓW powiedział: “Lepiej zgrzeszyć i żałować”. Nigdy nie fotografuje poza piwnicą, ręcznie koloruje prace. Jego pierwszy aparat to KODAK BABY Brownie (na zdjęciu poniżej, z prawej Flexaret), obecny aparat to “Flexaret”, rozmiar filmu 6×6. Zdjęcia Jana Saudka można oglądać na jego stałej wystawie w galerii w starym mieście w Pradze przy ulicy Celetná 9.


Fotografem jest także Sara Saudek, żona artysty. W jednym z wywiadów powiedziała: Robię to, co lubię, spotykam i kocham ludzi, jakich lubię i nie trwonię życia na rzeczy niepotrzebne. Słucham swego serca i instynktu, to wszystko. Nie używa cyfrówki: Wolę tradycyjne aparaty fotograficzne. Jest tu więcej miejsca dla wyobraźni, uczuć, a także dla ludzkich błędów. Aparat cyfrowy jest zbyt perfekcyjny, nudny, prosty. Nadaje się dla mężczyzn…
Zobacz ZDJĘCIA wykonane Flexaretem. Ile w nich magii.
Dodano: 14 marzec 2009 (Sobota). Autor: sulisz. Komentarzy: (5)
Opublikowano w Galeria Mistrzów
Tagi: Akt, fotografia, Jan Saudek

Kto z was ma w domu aparat Ami? Poszukuję. Kupię egzemplarz w nienagannym stanie z bogatą historią. Co o Ami pisze Wikipedia?
Ami – bardzo prosty polski aparat fotograficzny produkowany przez Warszawskie Zakłady Fotooptyczne, następca aparatu Druh. Design aparatu Ami zrywa z opływowymi kształtami art deco, które charakteryzowały jego poprzednika. Tym razem do wykonania obudowy zastosowano nie bakelit, a “styropol” – czyli polistyren wysokoudarowy, co zmniejszyło wagę. Model “66″ wprowadzony po wycofaniu z produkcji modelu 2 był zmodernizowanym “Ami”. W porównaniu ze starszym modelem zmieniono nieco wykończenie i uproszczono jeszcze bardziej migawkę. Model 66 posiada atrapę światłomierza selenowego wokół oprawy obiektywu w stylu op art. Aparat Ami przeżywa obecnie drugą młodość w dobie ponownego zainteresowania historią PRL oraz fotografią tradycyjną. Obok aparatów Druh i Start jest symbolem praktycznie nieistniejącego już polskiego przemysłu fotograficznego…
Czekam na skany fotografii wykonanym Ami.
Dodano: 27 luty 2009 (Piątek). Autor: sulisz. Komentarzy: (1)
Opublikowano w DIDASKALIA
Tagi: fotografia


Lublin, 26 lutego 2009, firma Servodata, trójwymiarowa prezentacja nieistniejącej Wielkiej Synagogi w Lublinie. Z pomocą 3 programów komputerowych, 2 rzutników i trójwymiarowych okularów byłem w synagodze, której nie ma. Największą świątynię Żydowskiego Lublina wysadzili Niemcy w 1944 roku, kikuty straszyły jeszcze parę lat po wojnie. Pod trasą szybkiego ruchu, przebiegającą koło zamku jest podłoga synagogi. Krzysztof Mucha, autor prezentacji chce wirtualnie wskrzesić całe Żydowskie Miasto, którego nie ma.
Dodano: 26 luty 2009 (Czwartek). Autor: sulisz. Komentarzy: (2)
Opublikowano w Lublin, miasteczka
Tagi: fotografia

Pisze na swoim blogu Marcin Szymczak, autor powyzszej fotografii. Poczytajcie: http://zawsze-kwadrat.pl/ A swoją drogą cyfrówki Ricoha, w tym GR – pozwalają fotografować w tym szlachetnym formacie.
Dodano: 24 luty 2009 (Wtorek). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w Jak fotografować?
Tagi: fotografia

Autorkę poznałem kilka lat temu. Robi fotografie niezwykłe. Tak o nich mówi:
Pasja fotograficzna pojawiła się w moim życiu w momencie kiedy rozpoczęłam pracę nad sobą. Traktuję fotografię jako terepię, bo uwilbiam ten dialog z sobą. Za pomocą fotografii odkrywam to co nieuświadomione w moim życiu. Oprócz fotografii interesuje się \”sztuką życia\”, po trochu psychologią, ezoteryką, metazfizyką. Ciągle szukam siebie i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Kto wie, może to właśnie dzięki fotografii odnajdę drogę do siebie.
Dodano: 18 luty 2009 (Środa). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w Akty
Tagi: Akt, fotografia

Nieostre zdjęcie. W dodatku “szumi”. Dla akademickiego fotografa, który rozpaczliwie goni za coraz doskonalszą matrycą i z uporem tropi piksele, które widać na fotografii – nieostre zdjęcie to pomyłka.
Zdjęcie, które widzicie zrobił Tomek Sikora. Pamiętam, jak miał wystawę w klasztorze Dominikanów w Lublinie i przed jego nieostrymi fotografiami ludzie wstrzymywali oddech. Ja też. Zapytałem go podczas rozmowy o fotografii, jakim aparatem najczęściej robi zdjęcia. Wtedy wyjął z kieszeni Panasonic LX2. I powiedział: ma dobry obiektyw, można regulować ostrość i zapisuje pliki w Rawach. To wszystko.
Po tej rozmowie, ja niedzielny fotograf wiem, że nieostrość i szum matrycy są twórczym narzędziem w robieniu cyfrowych obrazów. W produkowaniu zdjęć setek zdjęć są defektem. I wadą. Wolę nieostre zdjęcia Sikory…
Oto jego galeria: http://www.tomeksikora.com/
Dodano: 14 luty 2009 (Sobota). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w Galeria Mistrzów
Tagi: fotografia, Leica, Tomek Sikora