
W Lublinie płoną znicze. Jest ich coraz więcej. Na znak zadumy nad największym z dramatów Polski. Na serwisach internetowych oglądamy zdjęcia trumien, ułożonych na ciężarówkach. Na miejscu tragedii jeszcze snuje się dym. Jak mówił dziś ks. Adam Lewandowski, proboszcz Archikatedry Lubelskiej – wobec śmierci zostaje milczenie. Modlitwa. Polityka schodzi na drugi plan. Czy da się zapalić znicz w sercu?
Żegnamy Cię Prezydencie…
Dodano: 10 kwiecień 2010 (Sobota). Autor: sulisz. Komentarzy: (2)
Opublikowano w DIDASKALIA

Najpierw fotografia Doroty Awiorko. Tak się fotografuje pejzaż. A o zielony pejzaż, naturę i Lubelszczyznę w naszym konkursie chodzi.
Wiosenny konkurs fotograficzny
Wiosna w pełni. Zaczynamy konkurs na zielone miejsca Lubelszczyzny. Takie, w których można miło spędzić czas na łonie natury, rozpalić ognisko, zrobić grilla i odpocząć na świeżym powietrzu. My wybieramy miejsca, wy je fotografujecie. Razem z Żubrem mamy dla was mnóstwo nagród: aparaty fotograficzne, grille i kosze piknikowe.
Jak będzie przebiegał konkurs?
W czterech wydaniach Dziennika Wschodniego (6, 9, 12, 16 kwietnia 2010) przedstawimy cztery zielone miejsca Lubelszczyzny. Takie, w których można odpocząć, zregenerować siły, podziwiać przyrodę i jeszcze zobaczyć ciekawy zabytek. Jakie miejsca wybraliśmy? We wtorkowym wydaniu z 6 kwietnia – Roztocze. O kolejnych miejscach czytajcie w Dzienniku Wschodnim. W konkursie Czytelnicy nadsyłają zdjęcia opisywanych miejsc na adres: galeria.zubra@dziennikwschodni.pl – po prezentacji miejsc w czterech wydaniach zbiera się komisja konkursowa, która wybierze zwycięzców. Ich zdjęcia zostaną opublikowane w wydaniach magazynowych Dziennika Wschodniego (23, 30 kwietnia i 7 maja) i nagrodzone.
Nagrody
Nagrody w konkursie z Żubrem są bardzo atrakcyjne. Trzy nagrody główne to aparaty fotograficzne. 21 osób dostanie grille ogrodowe, 30 osób otrzyma kosze piknikowe. Zapraszamy do udziału w konkursie. Już sama wiosenna wyprawa z aparatem to duża frajda. Nagrody mówią same za siebie.
Organizatorzy
Organizatorem konkursu jest producent piwa Żubr oraz Dziennik Wschodni
Dodano: 6 kwiecień 2010 (Wtorek). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w DIDASKALIA, Galeria Czytelników

Fotografia wykonana w Gospodarstwie rybackim “Pustelnia” pod Opolem Lubelskim. Fotografia jak ze spektaklu Leszka. Pomyślałem, że to dobry pejzaż na Wielkanoc. Woda obmywa zmęczenie, biegnąca struga pokazuje drogę.
Składam wszystkim odwiedzającym nasz fotograficzny zaułek życzenia zdrowych, uspokojonych, ożywczych Świąt Wielkanocnych. Dobrych kadrów na fotografii i w życiu.
Waldemar Sulisz
Dodano: 4 kwiecień 2010 (Niedziela). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w DIDASKALIA

Co za fantastyczna fotografia! Jej autorem jest Joao Carlos, USA.
Praca została nagrodzona w międzynarodowym konkursie Hasselblad Masters Award 2009. O konkursie możecie przeczytać na portalu FOTOPOLIS.
Dodano: 23 styczeń 2010 (Sobota). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w DIDASKALIA

Sylwia z perłą. Tak nazywa się fotografia Justyny Mróz, która wygrała konkurs Foto-Sztuk-Mistrz. Wernisaż wystawy pokonkursowej odbędzie się 14 stycznia o godz. 18:00 w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach. Brawo dla Autorki.
Dodano: 11 styczeń 2010 (Poniedziałek). Autor: sulisz. Komentarzy: (4)
Opublikowano w DIDASKALIA

Wszystkim zaglądającym na nasz blog fotograficzny, fotografom, którzy zechcieli pokazać nam swoje prace, wszystkim, którzy fotografię kochają życzę: Żeby nam było dobrze, z nami nikomu źle. Na święta i następny rok. Do życzeń fotografia z zimowego Kazimierza. Taka zimowa, kochana Bajeczka. Z dwójką ludzi, którym tam dobrze…
Waldemar Sulisz
Dodano: 24 grudzień 2009 (Czwartek). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w DIDASKALIA

Zapraszam na portofilo AUTORKI – gdzie znajdziecie klimatów więcej. No i ten szlachetny format. Jak to dobrze, że fotografia cyfrowa nie zabiła duszy. ws
Dodano: 20 grudzień 2009 (Niedziela). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w DIDASKALIA

Do mojej ulubionej fotografii Leszka dodaję fragmenty jego tekstu “Sąsiad” opublikowanego w Akcencie.
Z ulubionego miejsca na tarasie obserwowałem pobliską łąkę. O różnych porach dnia miała inny koloryt, a nawet zapach. Ten ostatni nie tylko wpadał do domu, ale także zapadał w świadomość, czy może raczej – w podświadomość(…) Tu też było kojąco, kiedy padał deszcz – mógłby siąpić codziennie. Wilgotność trawy, mokrych liści, przy ich delikatnym drżeniu – to upragniony widok. I coś, co to wszystko łączyło – cisza. Cisza, która pozwalała usłyszeć szelest roślin, różnorodny śpiew ptaków i chyba pozwalała usłyszeć siebie (…) Dziś brakuje mi jednej postaci, która była stałym elementem tego kadru. Nie mogłem jej przeoczyć, nie tylko dlatego, że barczysta sylwetka górowała nad innymi przemierzającymi ten trakt, ale też ze względu na wyrazistą plamę siwych włosów mocno kontrastującą z zielenią łąki. Lekko pochylony, parokrotnie w ciągu tygodnia zmierzał w kierunku pobliskiego lasu, w którym ginął, jakby się rozpływał (…) Parokrotnie zdarzyło się, że widząc mnie na werandzie zatrzymał się i zagadnął. Myślę, że to ja bardziej o te przelotne spotkania zabiegałem. Choć były krótkie, to przecież pełne rzeczowych refleksji o życiu i jego doczesnej prozaiczności. Zawsze po takiej rozmowie byłem dobrej myśli. Swoją pustelnię (mały, drewniany domek) miał koło kościoła. Kiedy przyjeżdżałem do Rogóźna, mijając ten domek wiedziałem, czy już tu jest. O jego pobycie świadczyły rozłożone na poręczy białe poduszki i pierzyna, które wietrzyły się po długiej nieobecności (…) Teraz, kiedy dotarłem w gorący lipcowy dzień do Rogóźna, żadna biel nie zwiastowała pojawienia się gospodarza tej pustelni. I łąka była uboższa o siwą, charakterystyczną sylwetkę Ojca Alberta Krąpca, mojego rektora.
Dodano: 1 listopad 2009 (Niedziela). Autor: sulisz. Komentarzy: (2)
Opublikowano w DIDASKALIA

Co jednak sądzić o przypadkach, w których zmarli upozowani są na żywych, z systemem podpórek podtrzymujących zesztywniałe kończyny: pozując z psem, przy grze w krykieta, w ogrodzie z żyjącym rodzeństwem? To osobliwa wyprawa w głąb wrażliwości o innych niż nasze granicach, wszak to świat wiktoriański, który kochał Wunderkammer i wystawy osobliwości. Niewiele wcześniej nieszczęsna Julia Pastrana, “kobieta małpa”, została po śmierci wypchana, aby służyć za objazdową atrakcję. Z dzisiejszego punktu widzenia sceny z nieżywym krewnym, wyjętym z kontekstu pogrzebowej ceremonii, to ponury i wcale nieśmieszny żart, nurzanie się w makabrze. Barthes napisał, że fotografia “produkuje Śmierć, pragnąc zachować życie”, w takim razie, z czym mamy do czynienia tutaj?
Zapraszam do lektury tekstu Olgi Drendy OKO INTRUZA zamieszczonego w Tygodniku Fotograficznym. W internetowym wydaniu tego pisma znajdziecie interesujące artykuły, porady, fotografie. Zaparszam bardzo.
Dodano: 30 październik 2009 (Piątek). Autor: sulisz. Comments Off
Opublikowano w DIDASKALIA

Aż wierzyć się ni chce. Fotografie Wojtka zdobią najnowszą płytę Tomasza Stańki pt. “Dark Eyes”. Wielkie gratulacje. Zapraszam na stronę Autora: http://www.kornet.art.pl/
Dodano: 27 październik 2009 (Wtorek). Autor: sulisz. Komentarzy: (2)
Opublikowano w DIDASKALIA