Fetish, Dagmara …. zapraszam na małą wędrówkę po mazurskim siedlisku …. w jesiennej aurze …. po pierwsze ……

Z przyjemnością zamieszczam kolejną fotografię Fetisha, znów uspokojoną, łagodną, sielską nawet…

Z przyjemnością zamieszczam kolejną fotografię Fetisha, znów uspokojoną, łagodną, sielską nawet…

To jeden z najciekawszych aktów na plfoto.com – dziękując Autorowi za zgodę na publikację zapraszam do kontemplacji.

Lubię ziarno. Tak jak na tej fotografii. Jest delikatne, dyskretne. Tak jak chwila, w której na matrycy zapisało się piękno kobiecego Ciała.
Ziarno jest czułe. Otula kobiece oddanie. Nie pozwala zobaczyć wyraźnie. Ziarno cyfrowej matrycy dla większości jest wadą. Dla mnie zaletą. I mam gdzieś utyskiwania zawodowych fotografów, którzy wszystko chcą mięć ostre w kadrze…
A swoją drogą, ile ufności trzeba obudzić w sercu, żeby mieć pod powiekami taki kadr…

Dla zakochanych to samo staranie – co dla umarłych,
Desek potrzeba zaledwie też sześć,
Ta sama ilość przyćmionego światła.
Dla zakochanych te same zasługi – co dla umarłych,
Pokój z miłością otoczcie bojaźnią,
Dzieciom zabrońcie przystępu.
Dla zakochanych – posępnych w radości – te same suknie.
Nim drzwi zatrzasną,
Nim zasypią ziemię,
Najcięższy brokat odpadnie z ich ciał.
Stanisław Grochowiak, z bardzo smutną dedykacją dla M. Wierszowi towarzyszy jesienny akt FETISHA
Akt piękny, Fetish łagodnieje z fotografii na fotografię

Z przyjemnością prezentuję na blogu nowe fotografie Fetisha – Ta ma tytuł Paulina. I dopisek o przemijaniu.

Nic dodać nic ująć. Cudowne światło, klimat, emocje. Samo sedno…Zapraszam na PORTFOLIO Autora…Dedykacja dla Brzoskwinki: Tęsknię za Twoim aktem…

Zapraszam na STRONĘ Autora tej fotografii. Podoba mi się jej prostota, naturalność, bezbronność. To jest akt, ktory wywołuje pragnienie, żeby ochronić…

Z wyczuciem piękna i granic, bardzo odważne, ale z wyczuciem. I ładnie wykonane. Szalone, wstydliwe, ale nie drażniące… bardzo dobre. To tylko część komentarzy pod fotografią Marka URBANOWSKIEGO - Jeden z ciekawszych aktów na Foto-grafie niedzielnym NIE BUDZI BRUDNYCH MYŚLI. Zapraszam na PORTFOLIO – Do tego aktu bardzo pasuje “Pocałunek” Stanisława Grochowiaka:
Błądziłem lasem twoich włosów zioła
I płacz odkryłem. I schodziłem niżej
Na białe śniegi zimowego czoła,
Gdzie płacz już umilkł, a był cień lichtarzy.
Potem zwiedzałem pamiątki twej twarzy,
Coraz to bliżej i coraz to bliżej
Ust twoich dobrych uśpionego sioła:
W nim co się zdarzy raz tylko się zdarzy.
I wszedłem w sioło. A była pogoda
Pod całym niebem twego podniebienia.
Gdzieś w cichym kątku umierała młoda
Wstydliwość sielska w zapachu tymianku.
Nagle wróciłem i stałem na ganku.
Patrząc jak wokół krajobraz się zmienia,
Jak wschodzi pierwsza gałąź bzu w ogrodach,
I gną się rzęsy pod rosą poranku.
Dobra fotografia broni się sama. W akcie musi wybronić się kobieta. Oddaje swoje ciało w cudze oczy, sęk w tym, żeby te oczy nie miały złych zamiarów.
Napisała do mnie A., mówi, że ułożyła tak dłonie, rozchylając uda. I oblała się rumieńcem wstydu. A., choć masz za sobą małzeństwo i stosunki rodzinne, nie znasz swojego ciała. Piszesz, że nie jest jak ciało młodej kobiety, nie przejmuj się, masz 20 lat czułości więcej, a to ocean…

Zresztą zobaczcie sami. Doskonałe zdjęcie. Zobaczcie PORTFOLIO autora fotografii.

Amanda Mrowiec i Janet Niżnikowska. Więcej na: http://www.photocafe.pl/ – zagadkowa, intrygująca fotografia z niezłym klimacikiem. Andrzej Frankowski, znany jako Festish wciąż zmienia oblicze. Jedno jest pewne, nie stoi w miejscu.