platforma blogowa portalu dziennik wschodni

Archiwum: kwiecień 2009

Fetish uspokojony: “Justyna…V”, akt na majówkę…

fetish

Cudownie miękkie światło, delikatność, klimat, natura. Kontrwersyjny Fetish - łagodnieje, pod jego fotografiami wpisy pełne zachwytów dla tej pracy. Jest na fotografii dużo poezji, jest erotyzm, jest majowy zmierzch. Podziwiajcie…

Rafał Limburski, Akt skromności, piękne ziarno

akt1ok

Nic dodać, nic ująć, harmonia, światło, ziarno i cudowna cielesność…

Pokaz fotografii Piotra Maciuka, środa, 22 kwiecień, godz. 18, Lublin, Dolna Panny Marii 3

 ab048_resize1

Lubelskie Towarzystwo Fotograficzne zaprasza na pokaz fotografii Piotra Maciuka. Podczas pokazu zaprezentowane będą prace przedstawiające Lubelszczyznę lat 80. Tradycyjnie spotkanie odbędzie się w siedzibie LTF na ulicy Dolnej Marii Panny 3 o godzinie 18:00.

Zapraszamy serdecznie!

Sebastian Pietrzak (MrWoland): Kiedy kobieta pieści się sama…

mr-woland

Jeden z piękniejszych aktów, zatytułowany Old thril 2. Delikatny i subtelny, za woalem tajemnicy, na portalu plfoto. com  ma maksymalne oceny. Co to znaczy, kiedy dyskretność spojrzenia na kobiece ciało idzie w parze ze szlachetną techniką, przywodzącą na myśl XIX wieczne prace mistrzów. Zobaczcie PORTFOLIO autora.

- Kapitalne, klimatyczne i świetnie stylizowane …pisze na plfoto. com szymand. Fajnie jej oczka uciekają, gdzieś – koibito. – Błądzą po innym świecie pewnie – dodaje Maigret.

Jacek Mirosław o Karolu Wojtyle na III Zjeździe Miłośników Starej Fotografii i Aparatów, poniedziałek, 20 kwietnia, 19, Alchemia, Złota 3

tarnogrod02-mi

W poniedziałek, 2o kwietnia o godz. 19 w klubie Alchemia przy Złotej 3 (Muzeum Czechowicza) odbędzie się III Zjazd Miłośników Starej Fotografii i Aparatów. Spotkaniom patronuje nasza redakcja i Radio Lublin. Bohaterem wieczoru będzie Jacek Mirosław, fotoreporter Dziennika Wschodniego, człowiek, który zrobił najwięcej zdjęć Jana Pawła II w Lublinie.

O jego fotografie dobijają się wydawcy kolejnych albumów i książek o Karolu Wojtyle. – Opowiem, jak się kiedyś fotografowało, przyniosę swoje aparaty oraz fotografie ze swojej kolekcji – mówi znakomity fotoreporter.Jacek Mirosław jest koronnym świadkiem najważniejszych zdarzeń, które zdarzyły się i dotykały Lubelszczyznę. Na jego czarno białych obrazach można zobaczyć sceny z powstawania Bogdanki, stanu wojennego, narodzin Solidarności, odwiedzin Jana Pawła II. A to wszystko w dekoracjach, których często już nie ma. Na jego zdjęciach czuć klimat wierszy Czechowicza i fotografii Hartwiga. Z fotografii Czechowicza wziął umiejętność wpisywania ludzkich postaci w architekturę, z Hartwiga umiejętność podpatrywania światła, które na fotografiach czyni cuda. Do obu dołożył twórczą niecierpliwość, niespożytą zachłanność i młodzieńczość w sposobie obserwowania świata.

Jacek Mirosław należy do tej nielicznej garstki szczęśliwców wśród fotografów, którym Pan Bóg nie poskąpił talentu i wrażliwości. Objawiają się w szlachetnym portrecie, mistycznym pejzażu, reportażu prasowym czy zadumanych fotografiach przyrody. W tym wszystkim najważniejsi są ludzie. Którzy za wszelką cenę próbują nie dać się przemijaniu.

*

Na zdjeciu: Jacek Mirosław: Tarnogród. Po spotkaniu z Jackiem Mirosławem rozmowy o fotografii, zabytkowych aparatach, giełda aparatów kolekcjonerskich.

Retro Milena II, 100 wpisów na Foto-grafie Niedzielnym

retro10

Polecam kolejną pracę Mileny Sobieraj. Kiedy poprosiłem o kilka słów o tym, co robi, napisała tak: Fascynowały mnie zawsze tamte czasy, kiedy kobiety miały w sobie seksapil w subtelności, czasy muzyki zgrzytającej z gramofonu i tego czegoś zaklętego w oczach. Spojrzenie, delikatna nieśmiałość. Marzy mi się odtworzenie tamtego klimatu.

Milena studiuje rusycystykę, jest na ostatnim roku i już tak fotografuje! Pracuje Canonem 30 D. Odbitki na papierze jedwabnym. – Ma cudowną gramaturę, w wersji ekonomicznej robię odbitki na macie – dodaje Milena Sobieraj.

Milena Sobieraj, Sceny Retro czyli DUCHOWOŚĆ FOTOGRAFII

retro14

retro12 retro15

Jak ja się cieszę, że idzie moda na niemodną fotografię. Prace MILENY SOBIERAJ są szlachetne, zza obrazów sączy się niegdysiejszość. Oraz co ważniejsze: duchowość. Duchowość była domeną klasycznej fotografii, w erze aparatów cyfrowych schowała się nie wiadomo gdzie. Milena, dziękuję, że jest na Twoich fotografiach…

Aparat fotograficzny- instrument uczący ludzi jak powinni widzieć świat bez aparatu.“- z bloga Mileny.

Weronika Gęsicka, Baśniowe Zoo, niegdysiejsze klimaty, cudowności, podziwam prace Weroniki

zoo-weronika-gesicka2

Fascynują mnie prace Weroniki. Kiedy napisałem do niej o niegdysiejszości zdjęć, odpisała: bo ja niegdysiejsza jestem. Zapraszam do podziwiania…

We wtorek niezwykłe retro MILENY, zagadkowej…

Feliks Edmundowicz Dzierżyński jest mój! Historia najsłynniejszej PODRÓBY świata

fed5 fed23 fed41 feliks2

Na radziecką podróbę Leiki w takim stanie polowałem dwa lata. Trafiłem. Czekam na pocztę z przesyłką. Czekając, podaję kilka faktów.

Pierwszy aparat marki Leica skonstruował Oskar Barnack w 1913 roku. Seryjną produkcję aparatów marki Leica rozpoczęto w 1925 roku w zakładach E. Leitz Optische Werke w Wetzlar.

Rosjanie “skopiowali” Leicę już w 1934 r. i produkowali ją w Trudkomunie im. Feliksa Dzierżyńskiego w Charkowie, pod nazwą FED (Feliks Edmundowicz Dzierżyński). W 1945 roku wywieźli do Kijowa kompletną fabrykę Zeiss Ikon, produkującą Contaxa i obiektywy do tych aparatów.

leica leica2

Fed czyli Leica, wyprodukowany przez Rosjan. Nie do odróżnienia od oryginalnej Leiki, obok fotografia dziewczyny z Leiką, lata 30-te…

W latach 50-tych, Rosjanie rozpoczęli produkcję zmodernizowanego FED-a w Moskwie. Pod nazwą Zorkij (ostry!). I “adaptowali” do tego aparatu obiektywy Zeissa stosowane wcześniej w Contaxach.

Dziś Fed jest bazą do “produkcji” doskonałych podróbek Leiki.Tyle o historii najsłynniejszej podróby fotograficznej świata.

 

Wszystkim maniakom fotografii najlepsze życzenia dobrego kadrowania w życiu…

polanka

Z mojej ukochanej miedzy, z której zrobiłem to zdjęcie – pozdrawiam wszystkich, którzy fotografują, chcą fotografować, choć jeszcze o tym nie wiedzą. Pozdrawiam M., właścicielkę nowo zakupionego Olympusa E-420 Komachi. Pozdrawiam wszystkich miłośników starych aparatów i fotografii, którzy w każdy poniedziałek spotykają się w ALCHEMII na Złotej 3. Życzę dobrych kadrów w życiu…

Waldemar Sulisz